•  Wstecz
  • 1
  • ...
  • 30
  • 31
  • 32(current)
  • 33
  • 34
  • ...
  • 85
  • Dalej 
Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Humor
[color=black]Ostatnie Słowa :

  [b] [color=red][font=Verdana]*  A niech mnie piorun trzaśnie!

    * A teraz zrobię to samo z saltem.

    *  Co nie zabije, to wzmocni.

    * Cóż za piękny widok z tego tarasu widokowego.

    * Czy mi się zdaje, czy oba silniki zgasły?

    * Czy to nie przypadkiem twój mąż wraca, skarbie?

    * Dodaj gazu, dojedziemy szybciej.

    * Elektryka prąd nie tyka.

    * Grzeczny tygrysek!

    * I co z tego, że jesteśmy na Bronksie? Myślisz, że boję się tych czarnuchów?

    *  Jedź, z prawej wolne.

    * Jestem niewinny.

    * Jestem prawie pewien, że to ten czerwony kabelek.

    *  Kochanie, chyba przesoliłaś tę rybę, strasznie chce mi się pić!

    * Lwa można okiełznać wzrokiem.

    *  – O, niedźwiedź!
      – Pamiętaj, przy spotkaniu z niedźwiedziem trzeba stać spokojnie i nie ruszać się, a on zostawi cię w spokoju.

    * O, przepraszam. Pobrudziłem panu dresy!

    *  Patrz, bez trzymanki!

    * Patrz! To łatwe!

    * Płytko.

    *  Słuchaj, to jest muzeum, ta gilotyna na pewno nie działa.

    * Spokojnie, faza zawsze jest w lewym.

    * Spokojnie, jestem świetnym kierowcą.

    *  Tak to robił Rambo.

    * Tak, spałem z twoja koleżanką, a teraz odłóż ten nóż!

    * Ten gatunek nie jest jadowity.

    * Tnij zielony i idziemy na kolację.

    * To na pewno to zejście.

    * Towariszczie! Nie strielajtie!!!

    * Ty jednak masz małe cycki.

    *  Widzisz, całkowicie stabilne.

    * Wychylę się jeszcze trochę, to dosięgnę!

    * Wygląda na jadalne.

    * Wyśmienite te grzybki!
   
    *  Z tą ciążą to był tylko taki żart.

    * Założymy się?

    * Zawsze mi wychodzi.

    * Zostańmy przyjaciółmi.

...
(02-24-2008, 10:54 PM)_KOTKA link napisał(a): [color=red]Film dla ludzi o mocnych nerwach.
Popłakałam się.

Buehehe, smerfy musza lubic ten 'sport' - az im sie pigment na czesto uzywanych narzadach wytarl  Tongue
Idą dwie blondynki wzdłuż rzeki po przeciwnych jej stronach. Nagle jedna krzyczy:
- Nie wiesz, jak mogę przejść na drugą stronę?!
- Ku**a, przecież jesteś po drugiej stronie!


Przychodzi facet do sklepu:
- Poproszę cukier w kostkach,
- Przykro mi nie ma,
- To po proszę jakąś inną tanią bombonierkę dla teściowej?   



Jasio widzi jak mama sprząta w domu. W końcu podchodzi do niej i mówi:
-Mamo, nie mogę patrzeć jak się męczysz. Wychodzę.


Trzech studentów opowiada sobie o wrażeniach z Sylwestra.
- Ja chłopaki byłem na Majorce - mówi pierwszy - jaki wypas!!! Plaża, drinki, dziewczyny w bikini...
- A ja byłem w Alpach - mówi drugi - śnieg po pas, narty, a jakie panienki...mmmm
- No stary a ty gdzie byłeś? pyta milczącego dotąd trzeciego żaka
- Chłopaki ja byłem w tym samym pokoju co wy ale ja nie paliłem tego świństwa...

Co "leci" w Wąchocku w kinie?
- Tynki ze ścian!
- Ćmy do projektora...

jakos  nic mi do glowy nie przychodzi..........moze innym razem :-)
        Whiskey jako oblatywacz samolotow  Tongue  Tongue  Tongue
http://www.widelec.pl/widelec/1,82861,4957160.html
jakos  nic mi do glowy nie przychodzi..........moze innym razem :-)
Pożegnanie Radzia dla Dody  ;D

http://www.milanos.pl/video.php?cat=1&id=4195

PS:Nie oglądać z dziećmi
(02-26-2008, 03:03 PM)dortmund link napisał(a):         Whiskey jako oblatywacz samolotow  Tongue  Tongue  Tongue

Hehehe Tongue

Tak apropos cos autentycznego - St. Marteen, Antyle Holenderskie, chyba najglosniejsza plaza na swiecie Wink

http://pl.youtube.com/watch?v=zAfQwDizpRo
http://pl.youtube.com/watch?v=HF-3mCfgiu4
http://pl.youtube.com/watch?v=WTLGsEErWJY
Fajna fryzura Wink

[Obrazek: businessman-haircut001.jpg]





- Podejrzewam, że w naszej lodówce ktos mieszka - mówi pacjent u psychiatry.
- A dlaczego tak pan sądzi?
- Bo żona ciągle nosi tam jedzenie.


Siedzi psychiatra na dyżurze - nudno, cicho, wariaci śpią chyba. Nagle otwierają się cicho drzwi i wpełza na kolanach człowiek omotany w coś - w zębach, na rękach, nogach i jeszcze parę metrów tego za sobą ciągnie...
Doktor zagaduje: - O... żmijka mała do nas przyszła... Co żmijko, jak ci pomóc?
Czlowieczek bulgocze coś i kiwa przecząco głową.
- To może żółwik jesteś? Co? Jesteś małym żółwikiem?
Człowieczek znów kręci głową...
- To może mały robaczek, co się właśnie wykluwa z kokonu?
W końcu człowiek wypluwa to co ma w zębach:
- Panie, co Pan do cholery  z tym robaczkiem! Jestem wasz admin sieciowy, kable rozciągam...!


Ojciec siedzi przy komputerze. Do pokoju wchodzi syn.
- Cześć tatku, wróciłem!
- Cześć synek, gdzie byłeś?
- W wojsku, tatku!


Manager ze swoją świtą obszedł już wszystkie zakamarki fabryki,porozmawiał z
kilkoma uśmiechniętymi (i o dziwo znającymi doskonale język angielski)
robotnikami, aż na koniec dotarł do hali produkcyjnej. Po chwili zauważył dwóch
stojących naprzeciw siebie gości w zaplamionych kombinezonach, mocno
gestykulujących i przekrzykujących warkot maszyn. "Pewnie rozmawiają o jakichś
ważnych sprawach produkcyjnych" - pomyślał manager, skinął na swoją osobistą
tłumaczkę i powiedział:
- Proszę podkraść się do nich niezauważenie, podsłuchać o czym mówią,
przetłumaczyć na angielski i wieczorem dostarczyć mi spisaną rozmowę. Jestem
przecież fachowcem i zdaję sobie sprawę z tego, że więcej
dowiem się o problemach zakładu z takiej rozmowy, niż ze wszystkich papierów i
ocen prywatyzacyjnych.

Wieczorem, po powrocie do hotelu zastał na łóżku kartkę z zapisem rozmowy:

Majster do robotnika: "...wstępuję w intymne związki seksualne z tobą i twoją
mamą, ty, kobieta lekkich obyczajów, nawet gwałconej tokarki, kobieta lekkich
obyczajów, nie możesz, kobieta lekkich obyczajów,
prawidłowo włączyć. Dyrektor, kobieta lekkich obyczajów, polecił w żeński organ
rozrodczy, kobieta lekkich obyczajów, wejść z tobą w intymne związki seksualne w
tylnej linii bioder, kobieta lekkich
obyczajów, jeśli przez ciebie pasywny homoseksualisto znowu nie wykonamy,
kobieta lekkich obyczajów, tego nie podobnego do męskiego organu rozrodczego
planu, kobieta lekkich obyczajów, który musi zrobić gwałcona z tyłu w linii
bioder fabryka."
Robotnik do majstra: "Majster to mógł wstąpić w intymne związki seksualne ze
swoją mamusią, ja już wstąpiłem w intymne związki seksualne w tylnej linii
bioder z panem dyrektorem, i nie będę wchodził w takie związki, kobieta lekkich
obyczajów z gwałconymi tokarkami. A co najważniejsze na męskim organie
rozrodczym wiszą mi wszystkie, kobieta lekkich obyczajów, plany tego gwałconego
zakładu."




Wczoraj wieczorem dyskutowaliśmy jak zwykle z żoną o tym i o tamtym...
Dochodząc do jakże delikatnego tematu eutanazji - o wyborze między życiem i śmiercią - powiedziałem:
- Nie pozwól mi żyć w takim stanie, bym był zależny od jakichkolwiek urządzeń i karmiony przez rurkę z jakiejś butelki. Jeśli przyjdzie mi znaleźć się w takiej sytuacji, lepiej odłącz mnie od urządzeń które trzymają mnie przy życiu.

A ona wstała, wyłączyła telewizor i peceta, a piwo wystawiła za drzwi...
Głupia krowa..
Panowac nad soba, to najwyzsza władza - Seneka
[Obrazek: funny-1.jpg]
  
  •  Wstecz
  • 1
  • ...
  • 30
  • 31
  • 32(current)
  • 33
  • 34
  • ...
  • 85
  • Dalej 


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek:
4 gości