Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Urlopowe pozdrowienia
#21
Macie racje .. troche sie obijam po urlopie  Tongue takie slodkie lenistwo . Mam maly problem ze zdjeciami.Troche mi za duze wyszly i nie chca wejsc na forum  Wink ale caly czas nad tym pracuje ...moze troche je poprzycinac?
jakos  nic mi do glowy nie przychodzi..........moze innym razem :-)
#22
Ty nic nie obcinaj na zdjęciach no! Wink Zmniejsz rozdzielczość w photoshopie (nie pamiętam, 800x600 pikseli chyba)? albo w jakims innym programie, i wklejaj, rasras Tongue
#23
 Kartka  z pamietnika pewnego urlopowicza znaleziona w butelce po piwie na prawie bezludnej plazy( sezon sie jeszcze nie zaczal Wink).
   Dzien pierwszy: Kurde co  to za pomysl, zeby o 4 ranow wstawac na samolot ??Przeciez ja sie o 2 polozylem spac .Jeszcze chwilke poleze..... 4,30  szybko, szybko za godzine konczy  sie odprawa  :o Cale szczescie ,ze to lotnisko tak blisko domu jest.Lekko spozniony  oddaje walizke i udaje sie do  punktu obmacywania  ;D  Do staru pozostalo 20 minut .Bez paska w spodniach przechodze przez bramke ,ale za to w butach W Gdansku za kazdym razem  puszczaja mnie w skarpetkach  to jakas specjalosc tego lotniska chyba (?).Nagle z glosnikow jak grom  z jasnego nieba pada moje nazwisko(oczywiscie niepoprawnie wypowiedziane .Jeszcze sie taki niemiec nie urodzil,ktory prwaidlowo  wypowiedzialby  koncowke    - wicz).Ponaglaja mnie do stawienia sie na pokladzie samolotu   a ja myslalem ,ze chca mi zlozyc zyczenia   ;D  Spokojnie z" godnosciom osobistom"i usmiechem na ustach wchodze  jako ostatni.Panienki  pokladowe  usmiechaja sie rowniez .Lubie usmiechniete stewardesy.....
Kapitan okazal sie byc mistrzem w  swoim fachu .Takiego staru  jeszcze nie przezylem ..Po dokolowaniu do punktu starowego wykonal szybki obrot o 180 st i  nie zatrzymujac sie na chwile od razu  odpalil silniki na fulla . Lot oczywiscie przespalem .Pamietam natomias ladowanie rownie gienialne co start.Schodzac do  ziemi Mallorki samolot "ucalowal"kolami betonowa nawierzchnie  tak delikatnie ,jak delikatnie caluje sie w  policzek piekna mloda niewiaste  Tongue na pierwszej randce.Pilot dostal cieple brawka . Szybko opuszczam samolot i pedze  po walize ,pozniej po samochod i do hotelu...Recepcjoniscie mowie ,zeby mi dal pokoj   z widokiem na morze.Okiem daje  do zrozumienia ,ze "bede mu  wdzieczny" do konca... urlopu.Oplacalo sie   ;D  ;D  ;D
Jest 9.30   niebo bezchmurne , przyjemny wiaterek z poludiowego-zachodu,19st.C, palmy szumia pod oknami.... jednym slowem  URLOP....
jakos  nic mi do glowy nie przychodzi..........moze innym razem :-)
#24
szkoda .ze nie chcieliscie leciec ze mna .... Sad
jakos  nic mi do glowy nie przychodzi..........moze innym razem :-)
#25
[Obrazek: mallorkawiosenna001do1.jpg]





Widok dnia pierwszego pokoj 411  ... a w Dortmundzie leje jak z cebra   ;D ;D ;D
jakos  nic mi do glowy nie przychodzi..........moze innym razem :-)
#26
Łeeeee, ciągle te palmy, słońce, niebieskie niebo, opalone dziewczyny.... NUUUUDAAAAAAAA  ;D
#27

ten dziadzio stojacy przy basenie robil za opalona dziewczyne...hmm..czy to moze dortek?

Pozdrawiam i czekam na ciag dalszy sprawozdania i zdjecia opalonych lasek , laskow i peknych plaz przy zachodzie sloncaWink

#28
dortek po prośbie :-) w koncu zostały mu tylko skarpetki ...
#29
(04-29-2008, 05:40 PM)Cindy_ link napisał(a): ten dziadzio stojacy przy basenie robil za opalona dziewczyne...hmm..czy to moze dortek?

Pozdrawiam i czekam na ciag dalszy sprawozdania i zdjecia opalonych lasek , laskow i peknych plaz przy zachodzie sloncaWink




Przeciez ja  sie nie zdazylem jeszcze opalic  Tongue   A tak na marginesie na zdjeciach wychodze duzo lepiej....
jakos  nic mi do glowy nie przychodzi..........moze innym razem :-)
#30
Dzien drugi .
Ratunku!!! Leb mi peka.Jak na poczatek  wszystkiego bylo za duzo .Za duzo slonca , swiezego powietrza , lazenia po okolicy i alkoholu troche tez ... Wink
Zrobilem rozeznanie w terenie . W hotelu srednia wieku  grubo po 60-ce ,ale i tak maja niska tylko dlatego ,ze ja tu jestem  8).W barze  na dole trzeba strasznie uwazac na kelnerow ,bo lubia orznac.Jest taki jeden lysy w okularach ... za capucino skasowal 4 euro  a w  karcie stoi 2,80  >Sad Mala interwencja u szefa  wyrownla straty ( na koszt firmy darmowy drik ;D)Postanowilem urzedowac poza hotelem ; jest taniej i laski troche mlodsze ...Tym sposobem trafilem do baru "Romantico". Muzyka na zywo(zawsze po 20 .30) w wykonaniu prawdziwych  hiszpanskich artystow;Manolo i Lolita.Manolo po mistrzowsku gra na gitarze,Lolita spiewa i tanczy tupiac przy tym mocno w drewniana podloge.Publicznosc jest zachwycona .Padaja oklaski a kelnerzy szybko sie uwijaja z tacami pelnymi trunkow.. i o to chodzi ;D.Przy stoliku obok siedzi laska strasznie podobna do Eskimoski( tej naszej )Ponoc kazdy z nas ma sobowtora ,wiec dlaczego lullka nie mialaby miec swojej  Wink
Dwa razy Mojito, Caipirinha... zaczyna byc nawet sympatycznie.Chetnie zagadalbym do tej czarnuli siedzacej obok ,ale niestety zbiera sie z kolezanka do wyjscia .Wpadne tu jurto o tej samej porze ,moze nastepnym razem bedzie wiecej czasu . Na koniec  zamawiam Sex on the Beach, jakos trzeba pozegnac kolejny dzien urlopu....
Z baru nie mam zdjec  bo przy swiecach jakos nie wyszly...
jakos  nic mi do glowy nie przychodzi..........moze innym razem :-)
  


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości