Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Walę.tynki i inne Dni Przypomnienia
#1
może mam niechęć do takich świąt, moze jestem uprzedzona, może mam złe wspomnienia, może nie znoszę masówek powstałych w wyniku czyjegoś widzi-mi-się, ale...

W dni "takie jak ten" zastanawiam się po co one są.

Dzień Dziecka (PRZYZNAJĘ SIĘ - jedyne święto, które kocham, uwielbiam prezenty i z uporem maniaka będę obchodzić póki mam Rodziców!),
Dzień Matki,
Dzień Babci/ Dzień Dziadka,
Dzień Kobiet,
Dzień Zako(<krzuszenie się>)chanych
- jakie ma to dla was znaczenie, że właśnie w tym "szczególnym" dniu Ktoś o was pamięta?

Czy nie jest tak, że jak Ktoś ma dla nas znaczenie to tak naprawdę wie się to, celebruje i POKAZUJE każdego dnia? A może to tylko utopia w mojej głowie? Może w dzisiejszych czasach takie Przypominacze są szczególnie ważne; w tym zabieganym świecie nie pozwalają zapomnieć o tych Najważniejszych?
O.K., świetnie, rozumiem, ale nie rozumiem tej POMPY.
Ja po prostu nie rozumiem, jak można jednego dnia obdarowywać kogoś tysiącem róż/bombonierek/blabla, a przez kolejne 364 dni w roku zachowywać się, jakby ta osoba była tak powszechna, że kwiatek dostanie, owszem..  na następnęgo Przypominacza.

Teraz pewno odezwą się te wszystkie facety bądź żony takich facetów - że faceci nie mają do tego głowy, do dat, że to świetny pomysł w końcu go zmusić do ruchu - bzdura, ja nie mam głowy do dat i najczęściej spóźniam się o ~tydzień z życzeniami gdziekolwiek, ale pamiętam/uwielbiam Każdego Dnia.

No ale mniejsza o to. Jak obchodzicie to/te święto/a - obchodzicie? I jakakolwiek wasza odpowiedź - dlaczego?
#2
Generalnie wychodzę z założenia, że każdy obchodzi święta te które chce.
Ja np. nie obchodzę Dnia Wszystkich Świętych czy jak to się mówi – bo uważam to, za absurdalny dzień.

Natomiast, jeśli, ktoś czuję się na tyle zakochany, żeby to obwieszczać całemu światu – proszę bardzo! ;-)
I tak odnoszę wrażenie Zołz, że punkt widzenia zależy od punktu siedzenia.
Niebawem, może je polubisz. ;-)


I poranny sms od mojej przyjaciółki, który rozwalił mnie w autobusie do łez!

„I już od samego rana frajerzy popierdalają z kwiatkami. W ciągu roku byliby lepsi, a nie dzisiaj jebani hipokryci będą całować i przytulać! A pewnie jeszcze wczoraj połowa z nich leżała w łóżkach swoich pobocznych dup! Ech! Szkoda gadać!”

Gleba!  ;D
"Nie sądziłem, że na świecie jest aż tylu idiotów - dopóki nie zobaczyłem Internetu"
S.Lem
#3

Kocham, lubię, szanuję cały rok. Generalnie lubię ludzi i kto mnie zna, to o tym wie.
Niepotrzebuję szczególnych Świąt by Komuś dać odczuć jak ważny jest w moim życiu.

Święta czy nie święta, czy jak je autorka topicu określiła "Dni Przypomnienia" obchodzę.
Po części dlatego, że tak mnie wychowano. Wpojono mi pewne daty i określony rodzaj zachowania. Fakt, jestem dorosła i teraz nikt nie może mi kazać akurat 26 maja lecieć do Mamy z kwiatami, ale wiem, że dla Niej to jest ważny dzień i niezależnie od tego jak często w inne dni nie otrzymywałaby ode mnie kwiatów, to brak choćby życzeń w tym dniu byłby dla niej bardzo przykry.. Przy obchodzeniu więc takich Dni jak Dzień Matki, Dzień Ojca, Dzień Babci i Dzień Dziadka biorę pod uwagę stosunek tych osób do kwestii obchodzenia takich świąt.

Dzień Dziecka... Sama nie obchodzę od dawna, aczkolwiek nie ukrywam. że Mama robi mi niespodzianki  Smile Wydaje mi się, że mój Syn ma ciągle Dzień Dziecka - przynajmniej staram się aby był szczęśliwy. Nie wyobrażam sobie jednak, by nie podarować mu czegoś tego dnia skoro Mały ma świadomość, że takie Święto istnieje i np. na nie czeka.. Dziecko rządzi się trochę innymi prawami  Big Grin (vide: Wróżka Zębuszka  Wink).

Dzień Zakochanych. Nie ukrywam jest to dzień z gatunku tych, co to nie zdążono mnie obchodzenia jego nauczyć. Jak dla mnie stosunkowo krótko istnieje w polskim kalendarzu.
Nie miałam nigdy okazji jakoś szczególnie go obchodzić - albo byłam sama albo w stadium spadkowym związku. Zazwyczaj dużą wagę przywiązywałam do daty poznania się.
Zdaję sobie sprawę, że w pewnych kręgach jest modne wyśmiewanie się z tego dnia i wybrzydzanie. Podobnie jednak jak zalew miłości, serduszek, misiów itp. do mnie nie przemawia - równie mocno nie przemawia do mnie pokazywanie ostentacyjne, że jest się "ponad".

Nie wiem..może kiedyś się zdarzy, że będę obchodziła ten Dzień.

Póki co podobnie jak KOTKA jestem zdania, że niech każdy sobie obchodzi te święta, które chce Smile

Pozdrawiam,
A.
If a relationship has to be a secret, you shouldn't be in it.
#4
(02-14-2008, 09:50 AM)_KOTKA link napisał(a): „I już od samego rana frajerzy popierdalają z kwiatkami. W ciągu roku byliby lepsi, a nie dzisiaj jebani hipokryci będą całować i przytulać! A pewnie jeszcze wczoraj połowa z nich leżała w łóżkach swoich pobocznych dup! Ech! Szkoda gadać!”

Gleba!  ;D
[/color]

<leżę i kwiczę>
#5
Sorry za post po poście.

(02-14-2008, 11:01 AM)_Leia_ link napisał(a): Zdaję sobie sprawę, że w pewnych kręgach jest modne wyśmiewanie się z tego dnia i wybrzydzanie. Podobnie jednak jak zalew miłości, serduszek, misiów itp. do mnie nie przemawia - równie mocno nie przemawia do mnie pokazywanie ostentacyjne, że jest się "ponad".

Nie do końca rozumiem (a może po prostu nie znam?) jakie to kręgi wyśmiewają to święto? :-)

Szanuję potrzebę wywewnętrznienia się z tytułu Nadmiaru Hormonów, ale denerwuje mnie robienie z tego wielkiego "halo". Tak, jak Boże Narodzenie jest dla mnie świętem maksymalnie rodzinnym (niektórzy nazywają to "religią"), denerwuje mnie nadanie mu charakteru komercyjnego.

Wszystko fajnie, ale nadmuchiwanie naprawdę intymnych wyznań/uczuć, czyli tzw. ostentacja do mnie nie przemawia.

Ale to zapewne tylko Ja.

:-)
#6


"Grupy facetów..."
jasneSmile oczywiścieSmile ...Kobiety tego dnia pokazują, że jak zwykle wsio im dynda, nie będą wszak robić jakichś wyjątków...
I nie zrobią wyjątku w Czekaniu Na Okazywanie UczućSmile Wręcz przeciwnie...będzie Czekanie Bardziej
I niestety drodzy Panowie...rozczarowanie...okażesz czy nie okażesz to zostaniesz:

a) zakłamanym draniem
b) nieczułym draniem

sam wybierasz Szanowny Kolego kim zostaniesz danego dnia!

Z drugiej strony ta "poboczna kobieta"...no jakoś mi to niezbyt pasuje...powinni faceci leżeć ze sobą...po co mieszać kobity w te brudne męskie zagrywkiSmile

A tak serio.Bez sexistowskich zagrywek anty stereotypowych.

Zakłamanie? Czy dotyczy tylko tego dnia? Chyba nie. Zjawisko powszechne. Wręcz Zjawisko Masowego Rażenia zakazane przez kilkanaście konwencji, wszystkie religie i wszystkie światopoglądy świeckie.

Grupy ostentacji?
ja bym powiedział, że niektórzy mają podobne poglądy w określonych sprawach.
Niektórzy bywają ostentacyjnie ostentatyczni względem ostentacji.wszak. Ja bym tego nie nazywał grupą...

Pozwolę sobie na wyrażenie własnego zdania na Temat.
Dzień Zakochanych? 3 Razy Tak!
Wypaczenia?* Wielokroć Nie!



* wypaczenia: działania o charakterze wiejsko odpustowo obciachowym: serduszka nawet na papierze toaletowym, podpaski St.Valentine Day (z serduszkiem), napisy u Szewca (walentynkowa promocja) itd itd...
I doskonale wiecie moi drodzy o co mnie sie rozchodzi...coś jak z listopadowym Wesołych Świąt !!!!  i 1000 mikołajów na witrynach sklepów już 3ciego listopada...Tandeta Związana Z Komercją i Konsumpcją. W przypadku akurat tej konsumpcji..to nawet najlepsze towarzystwo Pięknej Lukrecji/Wymarzonego Adonisa nie pomożeSmile



Pomyślności Zakochanym!
Miłości Tym Jeszcze Niezakochanym!
Św Spokoju Tym Co Nie Chcą Się Zakochiwać!

i to by było na tyle.

Seth







A kto umarł..ten..nie żyje..
#7
dobre swieto ... nakreca koniunkture:-)
#8
(02-14-2008, 12:47 PM)m link napisał(a): dobre swieto ... nakreca koniunkture:-)

si.
produkt krajowy brutto itd...
ale to przyziemność
merkantylizm...

hym...ale któż zabroni Keysistom/Monetarystom/Maklerom/Makrelom/Spekulantom/Kulczykom/Cinkciarzom sie kochać?
bo przecież to wszystko co czynią...czynią z miłości...
jak śpiewała pewna Zapominana Już Ałtystka..
"...Żondza Piniondza..."

Seth
A kto umarł..ten..nie żyje..
#9
(02-14-2008, 01:04 PM)Seth link napisał(a): [quote author=m link=topic=270.msg8523#msg8523 date=1202993232]
dobre swieto ... nakreca koniunkture:-)

si.
produkt krajowy brutto itd...
ale to przyziemność
merkantylizm...

hym...ale któż zabroni Keysistom/Monetarystom/Maklerom/Makrelom/Spekulantom/Kulczykom/Cinkciarzom sie kochać?
bo przecież to wszystko co czynią...czynią z miłości...
jak śpiewała pewna Zapominana Już Ałtystka..
"...Żondza Piniondza..."

Seth

kaczuszka :-) oczywiscie jak ponownie zarzadzi ...

[/quote]
#10
Smile Każda okazja jest dobra ,by sie napić .

ps.Nie mam nic przeciw,a pamięć jest miła-nawet bardzo.

Podpisała niepijąca Smile
  


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości