Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Kolekcjonerzy
#1
Nie ma osoby ktora kiedys tam, czegos tam - nie zbierala w życiu.
Do tematu zainspirowal mnie pewien młody Pan, ktory po wysluchaniu audycji radiowej -zapałal chęcią kolekcjonowania .
Okazuje sie ,ze mozna zbierac ,kolekcjonować rozmaite rzeczy.
Pomyslowosc radiosłuchaczy byla niesamowita.
Każdy z nas cos , kiedyś ,zbieral .

Co kolekcjonowaliscie ? Co kolekcjonujecie nadal?
Ile to trwalo ,lub trwa?
Skad pomysł?

Smile

#2
Teraz jestem na etapie zbierania kubków(chociaż te już z mniejszym zapałem) i aniołków,wróżek,rusałek itp(figurki).
Skąd zapał to zbierania kubków?...w sumie to nie wiem,tak się jakoś samo wzięło.
Co do zbierania figurek to zaczęło się od tego,że kolega z pracy przywiózł mi taką figurkę wróżki(rusałki) z wycieczki.Jest śliczna,kolorowa,ma skrzydła i coś na wzór wianka na głowie,leży sobie na takim kamieniu,z wypiętą piersią i zgiętymi w kolanach nogami.No i tak się właśnie zaczęła moja pasja do zbierania różnych figurek(najwięcej mam aniołków).
W dzieciństwie to raczej plakaty idoli.Ale pamiętam też,że był taki szał na robienie sobie apaszek.To się chyba robiło z tetry,farbowało farbkami i moczyło w wodzie z octem...ależ to był wtedy szał,każda dziewczynka musiała to mieć ;D
"Nikogo nie obchodzą sińce upadłych aniołów."
#3
Och woooow, szał na zbieranie różnych opakowań pamiętam Smile)))) Po gumach do żucia, po czekoladach (zagranicznych, bo nasze to nie teges były), po papierosach...
Dziewczynki zbierały też serwetki, a chłopcy znaczki.
Piękniaste metalowe puszki po różnych napojach pachnących "zgniłym zachodem" - czyli różne coca-cole, fanty, sprite, puszki po piwie też. Później robiło się z tego kubki na długopisy.
Ja zbierałam plastikowe zwierzaki, i to było bardzo praktyczne, ponieważ nigdy nie było kłopotu co mi przywieźć z zagranicznej wycieczki albo co mi dać w prezencie Smile
Później mój (bardzo pokaźny) zbiór przeszedł w ręce moich chrześniaków, i już nie wrócił Tongue
Od jakiejś IV - V klasy szkoły podstawowej zaczęłam się interesować minerałami. I to mi zostało do tej pory. Kiedyś nawet jeździłam na wykopki z moim wujkiem geologiem - ależ to była radocha!
Do tej pory też nie mogę się oprzeć kiedy widzę nowy tom Tytusa, Romka i A'Tomka. Mam wszystkie tomy, również zeskanowane w wersji elektronicznej Big Grin
Lubię kupować i dostawać śmieszne kubki (nie posiadam zastawy filiżankowej, więc nawet na świątecznych przyjęciach goście dostają kawkę i herbatkę w różnych fikuśnych kubeczkach, ale wszyscy się z tego cieszą Smile )
Trudno to nazwać kolekcjonowaniem, ale bardzo lubię mieć śmieszne skarpetki, i czasami sobie kupuję jakąś superzabawną parę, only for fun Tongue
#4
Kiedys bylam kolekcjonerka komiksow . Do najbardziej ulubionych nalezaly;" Kajko i Kokosz" i " Tytus Romek i A'Tomek".
Oddalam je na przechowanie mojej mamie i mam nadzieje , ze po powrocie je odzyskam .

#5

Jako dziecko (pewnie tak do końca liceum) zbierałam widokówki, znaczki, programy ze sztuk teatralnych oraz ...listy.

Te ostatnie są gdzieś "zakopane" w pudle z napisem:
"PAMIĄTKI ANI - NIE DOTYKAĆ"
to pudło wędrowało ze mną przez wszystkie nasze rodzinne przeprowadzki (a było ich trochę...). Może kiedyś zacznę znowu czytać te listy  Wink

Obecnie z mojego syna robi się "zbieracz". Póki co zbiera "wszystko". Mam nadzieję, że z czasem mu się to zainteresowanie zawęzi... mieszkanie aż tak duże to nie jest Big Grin

A.
If a relationship has to be a secret, you shouldn't be in it.
#6
no tak..listySmile
Tez je zbieralam ale juz jako bardziej wieksze dziecko Wink
Wszystkie zostaly spalone poniewaz:
Nie mialam miejsca targac ich ze soba.
Nie chcialam aby wpadly w niepowolane rece.
I tak nie mialabym odwagi jeszcze raz ich czytac .
#7
Tak Smile listy.
Są schowane<czesc spalilam>
Listy i taśmy magnetofonoweSmile
Co okres w moim ,zyciu - to co innego zbieralam.

Zbieralam znaczki, moj tato mnie zarazil.
Papierki po slodkościach, historyjki z gum "Donald", widokówki.
Znalezione guziki.

<cdn>
#8
(01-14-2008, 03:01 PM)kk link napisał(a): Co okres w moim ,zyciu - to co innego zbieralam.

Czy to zależało od nastrojów?  Wink
"Nie sądziłem, że na świecie jest aż tylu idiotów - dopóki nie zobaczyłem Internetu"
S.Lem
#9
(01-14-2008, 03:01 PM)kk link napisał(a): Tak Smile listy.
Są schowane<czesc spalilam>
Listy i taśmy magnetofonoweSmile
Co okres w moim ,zyciu - to co innego zbieralam.

[...]
<cdn>

Ja też część listów spaliłam... To były takie straaasznie stare... Listy miłosne otrzymane od jednego chłopaka w podstawówce Big Grin Spaliłam je po tym, jak dorwał się do nich mój brat (czyli praktycznie wkrótce po tym jak je dostałam).
Następne listy już trzymałam w "dobrych miejscach" ;-) I te teraz są w owym  pudle  ;D

Taśmy magnetofonowe również zbierałam. Większość moich kaset wyprowadził mi z domu brat (ach ci młodsi bracia!), ale jeszcze ze dwie szuflady kaset posiadam Smile

If a relationship has to be a secret, you shouldn't be in it.
#10
bilety pkp (!) oraz
kalendarze - osobiste, zapisane. tak, wlasne.

do reszty nigdy nie mialam.. cierpliwosci. ani zapalu.
[color=gray][size=7]/recoveryourlife
/if looks could really kill, then my profession would be staring...[/size][/color]
  


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości