Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Polityczna altanka
#31
(05-21-2008, 10:18 AM)zuzanka link napisał(a): [quote author=f link=topic=331.msg11188#msg11188 date=1211362697]
to zależy od definicji, dla mnie partia = program + ludzie.
jeśli nie mam NA jaki program/osobę głosować to wolę głosować PRZECIW.

Nie wiem czy dobrze zrozumiałam, ale wynika z tego, że to frekwencja wyborcza świadczy o kondycji demokracji? (odnoszę to tylko do naszego, polskiego podwórka, jako nam najbliższego)
[/quote]

A dlaczego nie? Przynajmniej w pewnym sensie. Za to na pewno świadczy o świadomości wyborców na temat znaczenia ich głosów, przynajmniej w dzisiejszych czasach, kiedy to oddany głos faktycznie ma jakieś znaczenie.
#32
Cytat:Nie wiem czy dobrze zrozumiałam, ale wynika z tego, że to frekwencja wyborcza świadczy o kondycji demokracji? (odnoszę to tylko do naszego, polskiego podwórka, jako nam najbliższego)

zu - poniekąd tak (moim zdaniem ofc), ale może nie kondycji, tylko świadomości (tej demokracji właśnie). Czyli: że ludzie widzą, jakie mają prawa w państwie i jakie obowiązki wobec państwa.

Na nasze polskie podwórko mówi się w krajach skandynawskich, że "mają tę demokrację, ale z niej nie korzystają/boją się z niej korzystać".




PS. słowo-na-środę update'nięte. Wink
[color=gray][size=7]/recoveryourlife
/if looks could really kill, then my profession would be staring...[/size][/color]
#33
Właśnie, F. Poniekąd. Bowiem - nie zawsze dobry program wyborczy przekłada się na dobrych posłów. A to szkodzi prestiżowi zarówno demokracji jak i parlamentu.
Panie, udziel mi cichej wytrwałości fal...
#34
osobiscie uwazam ze jest znikoma zalznośc ''jakości'' posłow w danej partii a programem danej partii (patrz program samoobrony :-)) ... to zart ale jakze prawdziwy... a wracajac do tematu polityków znalazłem cos co idealnie tłumaczy kto jest dobrym politykiem i dlaczego dobrym politykiem nie moze byc osoba ktora kieruje sie morlanoscia, etyka etc.,
''  Dobry polityk musi umieć przepowiedzieć, co będzie się działo jutro, za tydzień, czy za rok i musi umieć wytłumaczyć, dlaczego nie zaszło to, co przepowiedział'' ...a powiedzial to przynajmniej moim zdaniem dośc dobry polityk :-)  Winston Churchill
#35
(05-21-2008, 12:41 PM)m link napisał(a): ''  Dobry polityk musi umieć przepowiedzieć, co będzie się działo jutro, za tydzień, czy za rok i musi umieć wytłumaczyć, dlaczego nie zaszło to, co przepowiedział'' ...a powiedzial to przynajmniej moim zdaniem dośc dobry polityk :-)  Winston Churchill

Ten sam polityk odnisół się także do naszego podwórka, twierdząc, iż ""Jest mało zalet, którymi by się Polacy nie odznaczali, ale jest też mało błędów, których Polacy by ominęli".
Więc może probelm tkwi w nas samych ?
Panie, udziel mi cichej wytrwałości fal...
#36
Niska frekwencja stanowi raczej o stabilności systemu politycznego i braku większych napięć społecznych. Ludzie idą do wyborów z dwóch powodów-albo czegoś chcą, albo są na kogoś/coś źli. Doskonąłą ilustracją drugiej części tezy zawartej w poprzednim zdaniu były ostatnie wyobry parlamentarne w naszym kraju. Moim zdaniem Skandynawowie to inna para kaloszy.Trudno mówić o jakiejś "lepszej" czy "prawdziwej" demokracji w ich przypadku,skoro główną zasadą w tych krajach są parytety płciowe. Demokracja w stylu skandynawskim jest mocno "sterowana".Niestety sztandarowe hasła uosabiające ich rozumienie demokracji są raczej listkiem figowym kryjącym głębokie problemy społeczne. Szwedzki antysemityzm czy norweski problem Lebensborn chwały skandynawskim pionierom równości we wszystkim nie przysparzają, a zasłanianie ich krzykliwymi deklaracjami w stylu: "mamy najlepsze demokracje" powinno być traktowane raczej z pobłażaniem...
#37
Cytat:Niska frekwencja stanowi raczej o stabilności systemu politycznego i braku większych napięć społecznych. Ludzie idą do wyborów z dwóch powodów-albo czegoś chcą, albo są na kogoś/coś źli.

Aha, czyli rozumiem, że eliminujemy czynnik "świadomości obywatelskiej". Pięknie. Jacy moi rodzice byli niemodni wychowując mnie w duchu "korzystaj ze swoich praw", ojej...

Cytat:.Trudno mówić o jakiejś "lepszej" czy "prawdziwej" demokracji w ich przypadku,skoro główną zasadą w tych krajach są parytety płciowe.

Po pierwsze nikt nie pisał o "lepszej czy prawdziwej" demokracji, po drugie: główną zasadą?

Jestem pod wrażeniem - poproszę o źródło/dowód (na PW), bo chyba sprawdziłaś to dokładnie w różnych źródłach i nie opierałaś się na "jednostronnej-polskiej-opinii". ;)

Dla mnie zasady to:
Folkstyre
Tryck- och yttrandefrihet
Rättssäkerhet
Föreningsfrihet

no ale, chętnie poczytam o Twoich rewelacjach. ;)


Cytat:Niestety sztandarowe hasła uosabiające ich rozumienie demokracji są raczej listkiem figowym kryjącym głębokie problemy społeczne.

Racja. A problemy społeczne zaczynają być bardziej widoczne w momencie, gdy nie budżet się nie buntuje, a my nie obrzucamy się wyzwiskami w sejmie, mamy zapewnioną dobrą opiekę socjalną, rynek pracy nie podupada na duchu etc.

Wychodzę z, myślę dość dobrego założenia, że nie ma kraju idealnego, że każdy ma swoje problemy, zaś żeby je porównać nie wystarczy zakreślić ostatniego zdania. Trzeba jeszcze zakreślić wszystkie związki przyczynowo-skutkowe, tzw. "pełny obraz".


Cytat:Szwedzki antysemityzm czy norweski problem Lebensborn chwały skandynawskim pionierom równości we wszystkim nie przysparzają, a zasłanianie ich krzykliwymi deklaracjami w stylu: "mamy najlepsze demokracje" powinno być traktowane raczej z pobłażaniem...

Chwileczkę, mówisz o norweskim (zresztą nie tylko norweskim) Lebensbornie z czasów drugiej wojny światowej? Doprawdy.
Historia nadaje kształt i warunkuje, ale wojna to wojna. Dlaczego nie wymieniasz grzechów i grzeszków reszty? uproszczenie, oczywiście. nie lubię. ;) zaś szwedzki antysemityzm ma to podobne podłoże, co polskie znienawidzenie czerwonych albo chociażby (jeszcze widoczne) antypatie niemieckie. historia, ot co.

A na koniec - nie słucham krzykliwych deklaracji, mało mnie one obchodzą. Jednak jeśli mam możliwość obserwowania czegoś od wewnątrz, to to robię. Z tym, że to już jest
[Obrazek: AW001_.gif].


;) Tym samym kończę swoją aktywność tutaj -
no chyba, że zachoruję na osobowość mnogą.

Miłego weekendu Państwu, ja idę sobie zagłosować, w które miejsce jadę odpocząć, frekwencja będzie wynosić 100%, ah, jaka niestabilna jestem. <zeby> ;P
[color=gray][size=7]/recoveryourlife
/if looks could really kill, then my profession would be staring...[/size][/color]
#38
(05-16-2008, 08:08 AM)kk link napisał(a): Czy mi sie wydaje? Czy kazdy polski polityk zyskuje w oczach spoleczenstwa,gdy wychodza z niego slabosci sprzed lat ,lub obecne ?

Nie każdy Tongue

[Obrazek: rsz_23.jpg]
[Obrazek: photo27.jpg]

Żył w błędzie - ciągle to robi, a popularności mu nie przybywa Big Grin
Donald matole - wypierdalaj!
#39
F,

Nie ma rozdźwięku między "korzystaniem ze swoich praw" a tym, że się czegoś chce. W końcu chęć wybrania kogoś, kogo uznaje się za najlepszego kandydata jest motywowana potrzebą a nie złością, prawda?

Zamykanie zdrowych dzieci Lebensborn w szpitalach psychiatrycznych i ostracyzm ich rodzin po dziś dzień, to fakty znajdujące swoje korzenie w historii, ale wcale nie przebrzmiałe. To tak, jakby twierdzić, że problem rosyjskiegostosunku do Katynia, problem funkcjonariuszy dawnego reżimu korzystających z przywilejów emerytalnych w Polsce, to problemy czysto historyczne i bez znaczenia dla współczesności...

http://news.bbc.co.uk/1/hi/programmes/cr...691452.stm <-dość silnie przemawiająca ilustracja "historyczności"
tych faktów...

Biorąc pod uwagę liczbę ludności Szwecji dane zawarte np. tutaj:fra.europa.eu/fra/material/pub/AS/Antisemitism_Overview_Jan_2008_en.pdf świadczą o tym, że antysemityzm w Szwecji jest znacznie większym problemem niż w Polsce. Jednak to siła stereotypu(którą sama piętnujesz) nakazuje myśleć, że to Polacy są antysemitami. Ukazywanie swojego "kompleksu Polaka" przez dezawuowanie i podważanie możliwości słuszności
(05-22-2008, 07:29 AM)f link napisał(a): "jednostronnej-polskiej-opinii". Wink
wcale nie przybliża nas do społeczeństwa obywatelskiego, w którym szacunek dla inności jest naczelną zasadą a politycy kryształowo czyści i godni zaufania niczym żona cezara...

Piszesz o rządach prawa, wolności stowarzyszania, wolności słowa itd...Warto jednak zauważyć, że te deklarowane wolności są iluzoryczne, gdyż kaganiec założony im przez postępową awangardę inżynierii społecznej pozbawił je prawdziwej treści. Parytety płciowe są główną zasadą i do tego doskonale ilustrującą chęć wskazania wyborcom czym tak naprawdę jest demokracja, poprzez odebranie im prawa głosu! Skoro mogę zagłosować na kogo zechcę, ale warunkiem, że "mój" kandydat znajdzie się w parlamencie jest fakt, iż liczba innych kandydatów określonej płci nie przekroczy limitu wyznaczonego przez parytet, to o jakiej możliwości decydowania my tutaj w ogóle mówimy? To jest zamordyzm w najgorszym wydaniu, gdyż w skrajnym przypadku do parlamentu mogą dostać się osoby, na które zagłosowała jedna osoba-miejsce w legislaturze należy się nie dlatego, że ma się program, osobowość, pieniądze pozwalające na prowadzenie skutecznej kampanii, ale dlatego, że jest się albo kobietą albo mężczyzną. Moim zdaniem to wynaturzenie demokracji ad absurdum. (http://www.amb-norwegia.pl/policy/gender...litics.htm <- informacje zawarte na stronach ambasady chyba można uznać za wiarygodne...)
#40
Polityczna altanka z założenia na luzie, zaczyna być politycznym polem walki.
Skrajnosci widzę.
Mniej nerwow ,mniej zacietrzewienia proszę Smile
Bardzo ,ale to naprawde bardzo proszę ,by nie łączyć polityki z religią<wiem ,ciężko bedzie>,a juz tym bardziej z antysemityzmem.




  


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek:
2 gości